Swiat Cosmopulse

Cichy szept starego mężczyzny rozchodził się po ciasnym pomieszczeniu:

"Koniec XX wieku był dla ludzkości czasem nadziei na lepsze jutro. Wiek XXI, który był jak na wyciągnięcie ręki, miał być okresem niezahamowanego rozkwitu cywilizacji.
Niestety zaraz na początku wieku, w którym pokładano tak wielkie oczekiwania, ludzka rasa otrzymała jednocześnie kilka ciosów, które na zawsze odmieniły jej oblicze.

Pierwszym demonem, który nas zaatakował był nasz stary znajomy z przed wieków. Nietolerancja, ksenofobia i szowinizm religijny spowodowały napięcia pomiędzy tzw. "kulturą zachodu" a "kulturą bliskiego wschodu". Pomiędzy konkurencyjnymi światopoglądami powstał ogromny mur nieufności, strachu, aż w końcu nienawiści. Mogło się to zakończyć tylko w jeden sposób. Wybuchła III Wojna Światowa. Chociaż wówczas nikt nie nazywał jej w ten sposób. Konflikt rozgorzał w wielu punktach naszego globu. Afryka i Azja nabrały odcieniu purpury…

Wtedy niepostrzeżenie nadszedł drugi demon, przed którym ostrzegało wielu. Zajęte sporami mocarstwa ziemskie nie zauważyły, że planeta na której żyją zaczyna się dławić pod ciężarem ponad 15 miliardów osobników. Globalne ocieplenie stało się faktem. Poziom mórz w każdym miejscu na Ziemi podniósł się nie jak szacowali naukowcy o 2m w ciągu 50 lat. Stała się rzecz o wiele gorsza - oceany podniosły się o 10 metrów w przeciągu 10 lat.
Nastąpiła globalna katastrofa - iście biblijny pogrom…

Największy cios otrzymała państwa leżące na obszarze zwanym Dalekim Wschodem. Najludniejszy z pośród obszarów naszej planety, na którym żyło około połowy ludzkości znalazł się pod wodą. Rządy Chin, Indii i pozostałych krajów tego obszaru upadły. Głód i anarchia stały się dniem codziennym na tym zapomnianym przez boga obszarze.
Na nasze nieszczęście były to państwa posiadające ogromny potencjał militarny. Wiedzeni przez fałszywych proroków, obwiniających zachód za tą tragedię ludzie stworzyli Unię Daleko-Wschodnią, której armia posiadająca w swoich szeregach ponad miliard żołnierzy rozpoczęła swój marsz vendetty.

Wówczas uderzył trzeci demon. Najbardziej ukryty, ale zarazem najniebezpieczniejszy. Zagniewana matka Ziemia, wypuściła na swoje dzieci najniebezpieczniejszego ogara. Nastąpiła gwałtowna zmiana biegunów magnetycznych planety. Cały proces zajął ponad 6 lat, lecz jego przebieg rzucił większość ludzkich państw na kolana.
Cios nastąpił w przeddzień kapitulacji Wojsk Bliskiego Wschodu, nie mogących sprostać walce na dwa fronty. Z jednej strony walcząc z przeważającym technologicznie zachodem, a z drugiej z nieskończoną hordą dalekiego wschodu. To były mordercze kleszcze, których nikt nie byłby w stanie wytrzymać.
Była to katastrofa poziomu apokaliptycznego. W przeciągu jednej doby w każde miejsce na ziemi dotarł impuls elektromagnetyczny o niewiarygodnej amplitudzie. Prawie jednocześnie przestały działać wszystkie urządzenia elektroniczne na planecie.

Matka Ziemia jednym dmuchnięciem powaliła swoje dzieci. Bez swej elektroniki żadna ze stron nie była w stanie kontynuować walki. Ludzie po raz pierwszy od kilkunastu lat spojrzeli na świat wokół siebie, a nie wyłącznie na siebie. Skala zniszczenia przerażała nawet największych optymistów. W przeciągu pierwszych 50 lat XXI wieku, wieku który miał wznieść nas do gwiazd, upadliśmy niżej niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Na skutek wojny, powodzi, głodu i prześladowań zginęło ponad 20 miliardów ludzi. Mówi się, że Ocean Indyjski od tego czasu nabrał barwy purpury i smaku metalu…
Ludzkość zredukowana do jedynie 5 miliardów w przeciągu jednego dnia z powrotem znalazła się w średniowieczu. Przywódcy nie mieli wyboru i zaprzestali wojen. Nagle na trzeciej planecie układu słonecznego zrobiło się bardzo cicho.

Impuls magnetyczny zatrząsł polem magnetycznym układu, niezliczone skały rozrzucone po orbitach, zadrżały by po chwili wrócić na poprzedni tor, skąd mogliśmy wiedzieć, że nie wszystkie…
Wszechświat posiada jednak bardzo ironiczne poczucie humoru.W tym samym momencie, w którym ziemia gasła niczym rząd świeczek kolejno wystawianych na wiatr w hiperprzestrzeni poruszał się ICH statek. Wystawiony na tak niespodziewaną anomalię wypadł ze strumienia i rozbił się na naszej planecie. Co z tego, że na ziemi istniała sieć radarów i satelitów, gdy w najważniejszym momencie w historii zostały one oślepione. Nikt nie widział ich upadku. Jednak Oni nie ujawnili się naszym oczom woleli działać z ukrycia. Może to i dobrze…

Był to czas w którym narodziła się nowa wiara, lub sekta jak z zazdrością o niej mówili inni. Monoiści, bo o nich mowa wierzyli, że wszystko sprowadza się do jednego - wszechświata. Wszechświat był ich bóstwem. Do końca XXI wieku stali się trzecią największą religią świata doskonale wpisując się w kulturę schyłku.

Ludzkość powalona na kolana spokorniała i nabrała ochoty do współpracy. Wreszcie znaleźliśmy swoje miejsce w kosmicznym porządku. Ludzie rozpoczęli mozolną odbudowę swojego okaleczonego świata. Zajęło im to ponad 30 lat. 30 lat pokoju. 30 lat nieświadomości. 30 lat rozkwitu geniuszu Charry'ego Hiperson'a.
W 2073 Charry Hiperson zbudował eksperymentalny myśliwiec i w ciągu kilku dni znalazł się przy planecie Uran. To był wielki sukces myśli technicznej odrodzonej rasy ludzkiej. Otwierała się przed nami realna perspektywa zaludnienia innych światów. Świat zwrócił się w stronę tej technologii niczym dziecko w stronę zabawki. Czyżby miało aię spełnić marzenie człowieka o locie na Alfa Centauri?
Po wymianie hydrolokatora podprzestrzennego na model kwantowy, uzyskano znaczne skrócenie czasu podróży.

Rok 2090 to miał być najlepszy rok od chwili przebiegunowania. Lot hiperprzestrzenny był dostępny dla każdego średnio zamożnego obywatela, społeczeństwo przeobraziło się w globalny technokratyczno-ekologiczny kolektyw. Byliśmy Ludzkością jak nigdy dotąd, mimo że niektórzy starali się mącić ten stan. Społeczeństwo można powiedzieć idealne. I wtedy nadeszła wiadomość…
Próba Ognia jak to głosili monoici.
Za późno spostrzegliśmy to co powinniśmy zauważyć dużo wcześniej. Skała o roboczej nazwie DD-2110 pędziła na przywitanie nowej, pogrążonej w ciemnościach ludzkości. Pozostało tylko kilka lat do jej upadku na Ziemię. Badania za pomocą najnowszych technologii wykazały, że zbudowana jest z tytanu otoczonego lodową skorupą. Kosmiczny Lodowy Pocisk - DoomsDay.

Następne 20 lat zostało poświęcone walce o przetrwanie człowieka. To niewiarygodne, ale w przeciągu 15 lat udało się nam opanować technologię pozwalającą na budowę statku kolonizacyjnego - statku matki dla 5000 ludzi. Przez pozostałe 5 lat budowaliśmy statki, dużo statków, nikt nie wie dokładnie ile… Na czas lotu mieliśmy być trzymanie w fazie stazy.

Aż w końcu nadszedł ten dzień - 1 styczeń 2100 roku. Wówczas to z planety Ziemia wystrzeliła w kosmos niezliczona ilość żółtych smug. Jasnych śladów przelotów ostatnich synów Ziemi. Wszystko było zaplanowane, ale nikt nie spodziewał się, ktoś może zdradzić. Monoici dokonali sabotażu na gigantyczną skalę. Wszystkie statki zostały zarażone wirusem wymazującym historię naszej rasy z komputerów pokładowych. Jako, że mieli przedstawiciela na każdym statku, efekt mógł być tylko jeden… Pozbawili siebie i nas historii… Najtragiczniejsze było to, że komory stazy miały wadę, która pojawiała się dopiero po roku użytkowania. Nasze statki stały się wielopokoleniowe zamiast jedno. To spowodowało, że Ci co dolecą nie będą znali Ziemi. "

No i tu jesteśmy. Tyle wiem, o przeszłości ja wasz dziadek. Mój ojciec widział Ziemię, ja niestety wiem o niej tylko to, co teraz wiecie i wy. Nie pytajcie o nią więcej, bo i tak nikt więcej nic nie pamięta. I pamiętajcie wyśpijcie się przed jutrzejszym dniem. Napracujemy się jak nigdy, bo

DOLECIELIŚMY !!!

***

Galaktykę CosmoPulse zamieszkuje setki Imperiów, niektóre ze sobą się już kontaktowały, inne nie, jedne są prężnie działającymi wojennymi imperiami pragnącymi podbojów, a inne są spokojnymi monopolistami na arenie biznesowo-handlowej. W grze doświadczysz spotkań z innymi imperiami prędzej czy później i tylko od Ciebie będzie zależeć, czy nawiążecie współpracę, czy wywołacie wojnę na śmierć lub życie.

Oprócz żywych graczy, doświadczysz usług Między-Imperialnego Konsorcjum Handlowego, które zmonopolizowało rynek spedycyjny surowców pomiędzy graczami. Często w poprawnym działaniu tego konsorcjum przeszkadzają piraci. Ci pierwsi NPC stworzyli się z kilkudziesięciu mniejszych, upadłych imperiów i grabią, biją mordują, a Twoim zadaniem jest bronić własnych obywateli przed ich szkodliwą działalnością.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.